Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 sierpnia 2014

Święta w wakacje

Czemu by nie. Gdy zobaczyłam zapowiedź Christmas in July with Red Heart Yarns pomyślałam, że jest to super pomysł. Ale nie chciałam robić kolejnego koca, bo 2 miałam już w trakcie robienia. Myśl tkwiła w głowie i wierciła dziurę. Pomyślałam sobie a może serwetki. Poleciałam po swoje gazetki i wynalazłam Sabrinę robótki extra szydełkowa gwiazdka. Strzał w 10, pełno pięknych serwetek. Wzięłam w rękę szydełko i kordonek i zaczęłam od wzoru 1. A oto co mi wyszło z tego wiercenia w głowie :)






Serwetkę robiłam z kordonaka Eldorado Coats 100 g / 530 m, kolor ciemny beż, trochę przypomina złoty (na zdjęciu tego nie widać). Robiłam szydełkiem nr 1,0. Jak dla mnie kordonek jest super, ma połysk, nitka nie jest przekręcona (za mocno skręcona) przez co nic się nie plącze. Myślę, że mogłabym spokojnie robić na szydełku 1,25 lub 1,5 ale takiego nie posiadam :) 

Kolejna serwetka jest już zrobiona w połowie. 


poniedziałek, 30 września 2013

Małe a cieszy :)

Dziś będą zdjęcia.

Sukieneczka powstała jeszcze wtedy gdy nie wiedziałam kto ukrywa się w moim brzuszku. Iście szatański pomysł ale okazuje się, że intuicja kobieca działa. Sukieneczka w wersjii grzecznej i bardziej luźnej.



Ostatnio sukieneczka zeszła z drutów. Bardzo grzeczna. Czapeczka i buciki powstały wcześniej.
 A tu komplecik z serii zima nam nie straszna. Czapeczka wykonana na szydełku wydawała mi się za "dziurawa" dlatego od spodu ma wykonaną ala podszewkę na drutach z tej samej włóczki.


 I kolejny komplecik z serii zima nam nie straszna.
 Muszę się przyznać, że były jeszcze zrobione kapciuszki i skarpetki z wełny ale niechcący je ufilcowałam. Fioletowa sukieneczka jest z bawełny, reszta to akryl, który można prać w pralce i nic się z nim nie dzieje.

środa, 14 sierpnia 2013

Chusty

W czasie gdy nie pisałam powstało kilka udziergów. Na początek chusty. Pierwsza powstała z bawełny włóczka Miss Batik (2 szt.), wzór pochodzi z książki Knittted Lace of Estonia. We wzorze jest jeszcze obwódka, na którą nie starczyło mi już włóczki. Kolory chusty typowo wakacyjne :)





Kolejna chusta powstała z wzoru już wcześniej przeze mnie wykorzystanego VLAD Tammy Bailey, włóczka Diament, producent Opus; skład: 80% angora, 20% akryl; 100g + 2 ostatnie rządki z kolejnego motka. Chusta przyda się na początek jesieni, gdyż jest ciepła i miła w dotyku. Nie jestem przekonana co do angory w jej składzie. Jest to raczej moher a nie angora z królika. I tu znowu klient jest wprowadzony w błąd. Często w składzie włóczek jest wpisane angora a to dlatego, że istnieje koza angorska ale ona daje nam moher. Ale czego się można spodziewać, jeśli dla producenta przędzy w Polsce wełno to akryl. Śmiech na sali. Takim oto sposobem na metkach mamy 100% wełny a defakto jest to akryl.



Dodatkowo ukończony sweterek (alpaka/merynos 50/50), który obecnie jest dla mnie za ciasny. Musi poczekać na swoją odsłonę :)



sobota, 9 lutego 2013

szal - eństwo

skarpetki mężowe muszą być w 100% męskie, bo innych nie włoży :) Co oznacza: zero wzorków, kolorów wrabianych i dzierganie tradycyjnie od góry (nie od paluszków). Akceptowalne kolory to czarny, szary i brązowy. Trochę spędziłam czasu na rozpisanie wzoru idealnego na tego typu dziergało ale warto. Teraz wystarczy, że otwieram zeszyt i wszystko robię tak jak sobie opisałam wcześniej. Skarpetki uwielbiam robić na 5 drutach najlepiej bambusowych, bo są lekkie i nic się nie ślizga.
Po skarpetkach dostałam weny na włóczkę kupioną dawno temu Alize Bahar Batik nr 1815. Zrobiłam z niej chustę wzór: VLAD Tammy Bailey na drutach nr 5,0 (zużyłam 2 motki i kawałek). Nie byłam pewna co tego wyjdzie ale … Znowu jestem zachwycona efektem końcowym. Wzór jest bardzo prosty i jasno rozpisany. Co do włóczki to jestem z niej bardzo zadowolona. Nic się nie rozwarstwia a bawełna Merceryzowana daje efekt trochę podobny do jedwabiu. Jest śliska, lejąca i bardzo dobrze się blokuje. W prostym wzorze (prawe oczka), który chciałam wykorzystać na bluzeczkę letnią nie za bardzo mi się podobała. Musiała swoje odczekać aby wyszło z niej coś fajnego.
Na koniec chciałam się pochwalić swoim ostatnim zakupem (na zdjęciach). Książki są w pięknym wydaniu i na pewno posłużą mi do planowania kolejnych zwiewnych szli i chust.
Kolejny szal i chusta już się robią ale o tym w kolejnym wpisie.