Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 listopada 2015

Kapcie i szaliczek

dla młodej damy. Szaliczek powstał z filmów, o których pisałam w poprzednim poście. Robiłam go z włóczki Red Heart Baby kolor 08517 12 (100% akryl dla dzieci). Dziergałam na drutach 3,0 na drutach bambusowych. Ilość oczek ostateczna, po dodawaniu 22, długość pomiędzy wiązaniami 24 cm (bez rozciągania). Był to odskok od szarości, która gości ostatnio na moich drutach i kołowrotku. 



Kapcie natomiast wykonałam na drutach 3,5 włóczką Kotek Arelan. Filmik, w którym pani opowiada jak takie buciki zrobić. Oczywiście jakimś magicznym sposobem wyszły mi za duże. Chciałam je zrobić w prezencie dla ok rocznego dziecka a wyszły na prawie 2 letnie dziecko. Oczywiście kapcie nie zmarnują się, bo już była przymiarka na nogi mojej młodej. I okazało się, że są w sam raz. To chyba tak podświadomość działa, że chciałam je zrobić dla córki.  




czwartek, 29 października 2015

pacynki i szaliczki

Pacynki powstały dla mojej córki a inspiracją do nich były filmy sztrykowanie na ekranie. Jest to postać Mikołaja i pomocnika oraz dziewczynki i chłopca. Teatrzyk już był i jakie było zdziwienie małej przy zabawie (oczywiście pozytywne). 


Pierwszy szalik powstał jakżeby inaczej dla młodej. Jest to lisek dziergany z Kotka Arelan na drutach 4,0. filmik



U tej samej kobiety na kanale YT jest film z szaliczkiem / apaszką, który musiałam mieć i koniec.
Wykonałam je z Himalaya Ultra Kasmir (niebieski), Puszek Arelan (różowy) i Angora Gold Alize (kolorowy). Dziergałam na drutach 3,5. Zrobiłam je szersze jak w filmiku żeby sobie je podwijać do środka (ok 30 oczek szerokości).
Wszystkie szaliczki dziergało się szybko i bardzo przyjemnie. Na wiosnę jak znalazł :)





Żeby nie było, że nic się nie dzieje na kołowrotku. Dzieje się, duży projekt z szarego merynosa.


niedziela, 24 marca 2013

nupp kom w singlu mówimy nie

Dlaczego? Ano dlatego, że po namoczeniu nitka robi sobie co chce. Nie wystarczy jej wcześniej "wyprostowanie" aby zabić energię. Ona sobie i tak wie lepiej czego od niej chcemy :) Dobrze, że zrobiłam tylko szaliczek a nie cały szal. Bez namacznia byłam zachwycona nupeczkami (tymi wystającymi bąbelkami na dzianinie). Układały się znakomicie, co zachęciło mnie do doszycia na końcach szala ozdobnych wykończeń. A tu taki klops. Nuppki zakręcają się zamiast siedzieć prosto. Z daleka wygląda ok dlatego i tak będzie szaliczek noszony. Ale, ale nie tylko nupp kami dziewiarka żyje. Do koronek singiel z 
wełny Polwarth jest wyśmienity. Pokazuje idealnie koronkowy wzór, dobrze się naciąga a sama dzianina jest przyjemna w dzierganiu i noszeniu. Do nupp ków kolejne nitki będę natomiast robiła 2 ply (połączone 2 nitki) żeby zabić trochę zbędnej energi.
A tak przy okazji czy wiecie, ze maszyny dziewiarskie nie potrafia zrobić nupków? I takim oto sposobem mozemy być pewne, że jak coś jest z nupkami to jest ręcznie wykonane.
Na dole pokazuję o co mi chodzi z tymi nupkami.


tak nupki wyglądały przed praniem

a tak po praniu

ale wzór będzie ponownie z wełenką 2 ply :)